Wzrost liczby wypadków w dużym zakładzie produkcyjnym uruchomił potrzebę niezależnej diagnozy systemu bezpieczeństwa. Audyt wykazał, że problem nie sprowadzał się do zachowań pracowników ani pojedynczych niezgodności — kluczową rolę odgrywały sposób zarządzania ryzykiem, odpowiedzialność kierownictwa i jakość bezpośredniego nadzoru.
Punktem wyjścia był wzrost liczby wypadków w zakładzie produkcyjnym. Kierownictwo potrzebowało odpowiedzi nie tylko na pytanie, co było przyczyną poszczególnych zdarzeń, ale przede wszystkim dlaczego istniejący system bezpieczeństwa nie zapobiega kolejnym sytuacjom.
Celem projektu było znalezienie źródeł problemu na poziomie organizacji, nadzoru, zachowań i codziennej praktyki operacyjnej.
Nie zakładaliśmy z góry, że rozwiązaniem będą kolejne procedury albo szkolenia. Najpierw należało ustalić rzeczywisty mechanizm powstawania ryzyka.
Audyt objął zarówno warunki techniczne, zachowania na produkcji, jak i sposób zarządzania bezpieczeństwem.
Analiza wykazała m.in. tolerowanie części niebezpiecznych zachowań, niewystarczające egzekwowanie zasad przez bezpośredni nadzór, zbyt małe zaangażowanie części kierownictwa oraz traktowanie bezpieczeństwa jako odpowiedzialności specjalisty BHP zamiast odpowiedzialności całej kadry zarządzającej.
Szczególnie istotną rolę odgrywała pierwsza linia nadzoru. To właśnie na tym poziomie formalne wymagania powinny być każdego dnia przekładane na rzeczywiste decyzje i zachowania na produkcji.
Przeprowadziliśmy kompleksowy audyt diagnostyczny łączący obserwacje w zakładzie, analizę warunków pracy, ocenę systemu badania zdarzeń oraz analizę zaangażowania kierownictwa i bezpośredniego nadzoru.
Wyniki zostały przedstawione kierownictwu wraz z bezpośrednią diagnozą systemowych przyczyn problemu oraz rekomendowanym programem działań. Około pięciu miesięcy później przeprowadzono audyt sprawdzający, który pozwolił ocenić pierwsze efekty wdrożonych zmian.
wynik początkowej oceny systemu badania zdarzeń
audyty: diagnostyczny i sprawdzający
do pierwszej oceny efektów zmian
Audyt sprawdzający przeprowadzony około pięciu miesięcy po pierwszej diagnozie wykazał już konkretne zmiany w sposobie zarządzania bezpieczeństwem.
Zwiększyła się obecność kierownictwa na produkcji, rozwijano regularne audyty i wizyty, poprawiła się jakość części instruktaży stanowiskowych, zaczęto szerzej stosować krótkie rozmowy o bezpieczeństwie oraz wprowadzono poprawę w obszarach pracy na wysokości, gospodarki chemicznej, magazynowania i wizualizacji wymagań.
Organizacja kontynuowała rozwój systemu w kolejnych latach. Podczas późniejszych audytów widoczny był dalszy wzrost dojrzałości systemu bezpieczeństwa, a liczba wypadków w kolejnych latach spadła.
Odróżnianie pojedynczych niezgodności od problemów wynikających ze sposobu zarządzania organizacją.
Ocena wpływu kierownictwa i bezpośredniego nadzoru na rzeczywisty poziom ryzyka.
Analiza zachowań, odpowiedzialności i codziennej praktyki zamiast ograniczania się do deklaracji i procedur
Łączenie analizy zdarzeń, obserwacji terenowych i zarządzania ryzykiem w jeden program poprawy.
„Wzrost liczby wypadków nie zawsze oznacza, że organizacja potrzebuje kolejnych procedur i szkoleń. Czasami prawdziwym problemem jest sposób, w jaki kierownictwo i bezpośredni nadzór zarządzają ryzykiem każdego dnia.”
Rosnąca liczba zdarzeń, powtarzające się niebezpieczne zachowania albo słabe zaangażowanie kierownictwa mogą być objawem problemu systemowego. Audyt pozwala ustalić, gdzie rzeczywiście powstaje luka i jakie działania mają największą szansę ją zamknąć.
Używamy plików cookies, aby strona działała poprawnie oraz — za Twoją zgodą — do analityki i celów marketingowych. Zgodę możesz w każdej chwili wycofać. Polityka prywatności.